niedziela, marca 03, 2013

Chciałeś mi dać szczęście , a dałeś ból.

Witajcie. Nie wyspałam się dziś , głowa boli .. Wczorajszy wieczór ciężki. Dlaczego tak musi być , że najpierw rezygnuje z tych najmniejszych rzeczy , później z większych , a na końcu ze wszystkiego? Śmiejesz się coraz ciszej , aż wreszcie przestajesz się śmiać. Ostatnio mój uśmiech jest tylko nadkładany jak makijaż.. Co mogę jeszcze napisać? Jestem więźniem samej siebie... To cierpienie i oszukiwanie samej siebie , że jest wszystko ok łamie mnie! Dlaczego wy , nie słyszycie ciszy mojego krzyku?! Pisanie to czynność bolesna. Od pisania wcale nie boli mnie ręka tylko dusza.. We mnie musi być bardzo duże zaparcie żeby pisać , żeby dzielić się z Wami moim bólem , życiem.. Czasami się zastanawiam czy czasem kiedyś jakaś osoba nie wykorzysta tego wobec mnie.. Niektórzy pytają po co to robię? Odpowiem : ludzie , którzy wieczorami nie zbyt mają z kim gadać , gadają do ściany , podłogi .. Ja robię to samo.. Uzależniłam się już od codziennego pisania na tym blogu. Planuję sobie tak dzień żeby chociaż napisać co u mnie się działo . Czasami to nie wychodzi , bo nie mam sił pisać albo jest już tak źle , że wole nic nie pisać .. Dżordż jest moim przyjacielem , drugim przyjacielem. Jakie plany na dziś? Mam mało nauki na jutro dlatego , że jutro mam tylko 3 lekcje , pójdę do kościoła i będę leżeć sobie w łóżeczku! Po szkole jutro albo posiedzę z Asią  , albo pójdę do Zuzanny <3 Wyobrażam sobie teraz , że jest też taka osoba , która siedzi nad swoim Dżordżem i dzieli się z ludźmi swoim bólem jak i życiem.. i że szuka tak jak ja sensu w tym wszystkim .. I WIECIE CO? to sprawiło , że poczułam się mniej samotna w tym wszystkim ... Serce mi szepcze , że nie muszę się odwracać od świata , który mi podaje rękę .. Miłego dnia Wam życzę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz