niedziela, marca 10, 2013

Ja nie chcę żadnych diamentów , skarbów , bóg wie czego..

Witajcie. Powiedzcie mi kiedy wyjdzie moje słońce kurcze?! Czuje , że moje życie nabiera sensu ale gdy nadchodzi zmrok jest gorzej , moje serce pochłania czarna otchłań.. Wtedy na nic są ucieczki i wszelakie próby zapomnienia.. Moja każda przystań bezpieczeństwa , miłości jest fałszywa.. Tli się we mnie jeszcze nadzieja , chociaż myślałam , że już wygasła.. Wyruszam w największą podróż mojego życia.. Poszukam szczęścia , chcę poczuć smak życia.. Jestem dobrem i złem , miłością i nienawiścią , prawdą i kłamstwem.. Ale gdzieś pomiędzy tymi moimi emocjami jestem tą prawdziwą Pauliną. Mimo tego , że idę już dobrą drogą jest coraz lepiej to przy zamykaniu powiek wieczorami  ból się pojawia.. Ból , którego pozbywam się dopiero rano gdy  wstanę. Dzisiejsza noc była ciężka.. Spałam bardzo mało , a rano było ok chociaż nie miałam ochoty na skakanie z radości. Codziennie wieczorami kiedy już leżę sobie w łóżku z marzeniem żebym szybko usnęła modlę się o to żeby kolejny dzień był piękniejszy , lepszy od poprzedniego żebym wstała z taką siłą , żebym wiedziała po co żyję! Ja nie chcę żadnych diamentów , skarbów , bóg wie czego.. Chcę po prostu nie myśleć o tym tak intensywnie jak teraz.. Chcę już być pewna , że mam siłę , że tą siłą mogę się dzielić z innymi! Ale wiem , że gdy się nie poddam Bóg mi pomoże i da mi tą siłę :) Mam dość moich dróg , które prowadzą mnie  donikąd. Bóg ma dla mnie inne plany. Ma dla mnie drogę , którą dojdę do swojego celu. Powiem ,że jestem od Boga , człowiekiem doskonałym , pięknym , który musi przetrwać bez względu na warunki. Jestem zmęczona tym wszystkim ale dam radę! Chcę to wygrać! Jestem głupia. Powinnam Ci wygarnąć wszystko , powiedzieć to co czuję , zwalić całą winę na Ciebie.. Ale nie zrobię tego. Byłeś moją ostatnią przystanią bezpieczeństwa jak i miłości . Przystanią , która dawała mi uśmiech jak i szczęście. Obwiniam się tylko za to , że potrafiłam siedzieć gdzieś z boku i patrzeć jak to wszystko ginie i się pieprzy.. Dałeś mi 168 dni za co bardzo dziękuję.. Potrzebuję tylko słońca , wokół cudownych ludzi i Boga! :) Jutrzejszy dzień szczerze nie wiem jak się zapowiada.. Nawet w porządku są lekcje ale zobaczymy jak będzie z moim humorem. Mam plany zgłosić się z fizyki do odpowiedzi dlatego , że wydaje mi się , że umie i należy mi się jakaś dobra ocena.Pobujam się i pójdę czytać książkę. Trzymajcie się!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz