wtorek, maja 07, 2013

Na tym właśnie polega miłość - aby otwierać przed sobą duszę.

Witaaaaaaaaaaaajcie :) co u mnie? cudownie! cudownie! w górach było takie Bytomsko , że ja tego nie pojmuję :) zakochałam się.. w tych górach :) Szczawnica! wrócę tam! :) góry są jak życie .. :)
wychodzę , jestem zmęczona , chcę się poddać ale gdy już widzę szczyt chcę się tam dostać , a gdy już jestem na szczycie , osiągnę cel jest cudowne uczucie :) uczucie wygrania! :) wiadomo , że chodziłam zmęczona ale warto było! odpały dobre były no :) dobrze , że chociaż w jeden dzień była piękna pogoda bo zdobyłyśmy Górę Zamkową , Sokolicę i Trzy Korony :) w inne dni najpierw była super pogoda , w połowie dnia zaczęło padać owocnie i burzowe było ale cóż.. :) deszcz i burze w niczym nie przeszkodziły! na początku zdawało się , że 5 dni to tak długo i wgl... a później zbyt szybko to zleciało.. te medytacje przy Dunajcu , w górach :) miałam taką akcję , że siedzę sobie nad górą , modlę się , a jakiś stary koks robi mi zdjęcie i się śmieje do mnie :) rowerami na Słowację , przemyślenia w deszczu , lody na wagę , śpiewanie i tańczenie publicznie! :) było cudownie , powtarzam się! oprócz tego wyjazdu w góry jest świetnie! jest dużo inaczej ale pozytywnie! jeden człowiek mi dziś powiedział w końcu coś co chciałam usłyszeć.. :) cieszę się , że tą zmianę zauważył ktoś. tą zmianę sama w sobie zauważałam już dawno i to najważniejsze ale cieszę się , że ktoś zewnątrz to też zauważył. jutro zawody , na następny tydzień też tylko , że już powiatowe :) dziś muszę sobie pobiegać jak przestanie padać :) nie lubię deszczu ale uważam , że jest bardzo potrzebny! powietrze od razu się świeższe robi! ii wgl lubię tańczyć w deszczu :) bawić się tym wszystkim , radością :) cieszę się tak , że żyję :) hehe hehe! była dziwna akcja na światłach dziś :) 
Musimy wybrać między łatwą porażką , a trudnym zwycięstwem. ja wolę trudne zwycięstwo. może trzeba pracować nad tym zwycięstwem , starać się na maxa ale jakie jest uczucie gdy zwyciężymy? dobre nie? przecież w połowie drogi do jakiegoś zwycięstwa nie możemy się poddać. czy był by w tym sens? musimy wtedy pomyśleć co dostaliśmy w połowie tej drogi i zastanowić się czy warto się poddać. Doszłam też do wniosku , że nie mogę być aż tak spontaniczna bo wtedy moje życie nie będzie zbyt fajne.. Muszę próbować planować sobie wszystko. zaplanowane życie będzie piękne! trzymamy kciuki za maturzystów! :) myślę nad drugim dreadem ale czy rodzice się zgodzą? :) siostra wysłała mi już dziś zdjęcia więc na dole parę zobaczycie :) najlepsze jest to , że do tej płyty ze zdjęciami dołączyła dwa obrazki na których coś cudownego napisała.. także ej! uśmiech , radość najważniejsze! miałam tak dużo Wam do napisania , a teraz zanik pamięci :) aaaa i jeszcze podjęłam jedną decyzję , której chyba żałuje ale nie mogło być tak dłużej.. trzymajcie się! :)













1 komentarz:

  1. też lubię tańczyć w deszczu :) i lubię twojego bloga :p

    OdpowiedzUsuń