środa, marca 27, 2013

Spontaniczny rytm serca. ej

witajcie Kochani! a więc napisałam :) szczerze , to sama nie wiem co tutaj napisze tym razem , całkowity spontan. Święta? czujecie , jakaś dobra atmosfera? u mnie zero! powiedzcie mi po co ten śnieg? Podobno dawno już nie było tak zimnego marca ( od 60 lat ) . W tamtym roku wygrzewaliśmy się na łące w krótkim rękawku , a teraz to co? Kurtka , szalik , rękawiczki i wygrzewanie się w łóżku a nie na łące .. nie lubię tego! Taka pogoda mogła być na Święta Bożego Narodzenia ,  a nie na Wielkanoc. Tydzień wolnego od szkoły , a i tak wzięłam za dużo na swoją głowę. W końcu co mam innego robić? Na pewno , nic innego niż modlenie się w kościele , i wyjazdy do rodziny nie będę robić. Więc wolę posiedzieć w pokoiku z papierkami , książkami. A właśnie ostatnio dużo książek czytam.. Zakochałam się w czytaniu. Dawniej nie wyobraziłabym sobie siebie nad książką a teraz co? Szczerze mówiąc lektur szkolnych nie czytam ale książki o nastolatkach , narkomani , cudach , ciążach oczywiście! Przyszły badania i nie jest dobrze.. Ale nie mogę się tym przejmować i być dobrej myśli! Wiecie co? Jestem  strasznie szczęśliwa! nigdy jeszcze tak nie byłam. Cieszę się każdą chwilą , bez strachu zamykam oczy , uśmiecham się do każdego koksa na świecie! Krzyczę co wieczór , że jest nadzieja! Może krucha nadzieja jest we mnie ale jest! Zaczęłam wierzyć w samą siebie! Marzenia się spełniają.. miesiąc temu , marzyłam o szczęściu! Pragnęłam szczęścia.. i w końcu otrzymałam to szczęście. Zniosłam już bardzo wiele , zrobiłam dużo błędów , których już nie popełnię! W moim serduszku już nie ma ciszy , smutku jest radooooość! ej. Ludzie , nie dawajcie byle komu klucza do swojego życia , serca! nie warto. Bądźcie pewni , że ta osoba naprawdę jest zaufana , i chcę dla Was dobrze. Idę drogą , tą dobrą drogą  wierzę , że już z niej nie zejdę ,  nie zrezygnuję. Idę do swojego celu , celu o którym zawsze marzyłam! Dżordż ? mam nadzieję , że nie jest na mnie zły , że rzadko tutaj piszę :) Idę czytać książkę! Napiszę po świętach. Trzymajcie się!



Niech króliczek przyniesie wam w prezencie to, czego najbardziej pragniecie. To "coś" nie musi być ani widoczne, ani dotykalne, może nawet nie pachnieć, ale niech będzie czymś bez czego nie można i nie warto żyć...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz